Aktualności

Pentax K-1 - czyli pierwszy pełnoklatkowy aparat od Pentaksa

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Pentax zaprezentował swój pierwszy cyfrowy aparat pełnoklatkowy. Specyfikacja Pentaksa K-1 jest imponująca.Pentax K-1 zaskakuje unikatowym systemem redukcji drgań matrycy.









Aparat jest wyposażony w pełnoklatkową matrycę CMOS o rozdzielczości 36,2 MP. Sensor jest stabilizowany mechanicznie w pięciu osiach, dzięki czemu K-1 zapewnia stabilizację ze wszystkimi obiektywami, nawet tymi manualnymi. Wydajność stabilizacji ma dochodzić aż do 5 EV, co w praktyce oznacza, że czas naświetlania będzie można wydłużyć np. z 1/60 s na 1/2 s, bez poruszenia zdjęcia.


Poza funkcją redukcji drgań, ruchoma matryca jest wyposażona także w ciekawą technologię Pixel Shift Resolution, która podczas wykonywania zdjęcia przesuwa delikatnie sensor, co pozwala uzyskać pełną informację RGB dla każdego piksela. W standardowych matrycach każdy piksel otrzymuje informację tylko z jednego kanału, a nie z trzech jednocześnie. Rozwiązanie to pozwoli osiągnąć wyższa jakość zdjęć i lepsze oddanie szczegółów, ale wymaga użycia statywu.

 



Dodatkowo system redukcji drgań można wykorzystać w zdjęciach seryjnych do niwelowania ruchu głównego obiektu. Zdjęcia w serii są przetwarzane do pojedynczego obrazu, w którym efekt ruchu jest zminimalizowany. Kolejną zaletą systemu redukcji drgań jest też symulator filtra AA realizowany poprzez mikroskopijne drgania matrycy.



Matryca współpracuje z procesorem obrazu PRIME IV. Zakres czułości ISO to 100-204800. Zdjęcia mogą być zapisywane jako 14-bitowe pliki RAW (format DNG lub PEF). Dodatkowo matryca umożliwia rejestrowanie zdjęć HDR, nawet przy jednoczesnym zapisie do formatu RAW.

Mamy także możliwość przełączania się między trybem FF a APS-C, dzięki czemu z aparatem będą kompatybilne także obiektywy powstałe z myślą o mniejszej matrycy.
Możliwości systemu redukcji drgań wyglądają naprawdę obiecująco i bardzo nowatorsko. Podobnych rozwiązań próżno szukać w konkurencyjnych lustrzankach.

Autofocus Pentaksa K-1 ma 33 punkty, z czego 25 to punkty krzyżowe. Kadrować możemy poprzez wizjer optyczny o odwzorowaniu „niemal” 100% powierzchni kadru i o powiększeniu 0,7x. Pentax K-1 ma też odchylany ekran LCD zainstalowany na dość nietypowym przegubie. Ekran nie jest dotykowy, ma przekątną 3,2” i rozdzielczość 1,04 mln punktów.

Szybkość serii wynosi tylko 4,4 kl./s. Bufor aparatu pozwala zapisać 17 klatek w formacie RAW lub do 70 w formacie JPG. Najkrótszy czas migawki wynosi 1/8000 s., a czas synchronizacji błysku to 1/200 s. Żywotność migawki jest przewidywana na 300 tys. zdjęć.

Pentax K-1 jest wykonany ze stopu magnezu, a konstrukcja jest uszczelniana przed wodą i kurzem poprzez 87 uszczelek. Z aparatu można korzystać w temperaturze do -10 st. C.

Pentax K-1 ma też tryb filmowy, jednak nie jest on szczególnie zaawansowany. Dostępna jakość obrazu to Full HD w trybie 30p lub… 60i. Interpolowana rozdzielczość w 2016 roku to bardzo słaby wynik. Do dyspozycji mamy też tryb poklatkowy 4K.


Na pokładzie nie zabrakło też łączności Wi-Fi oraz odbiornika GPS. Zdjęcia są zapisywane na dwóch kartach SD.
Pentax K-1 będzie dostępny w sprzedaży na przełomie kwietnia i maja. Cena za korpus została ustalona na poziomie 1999 euro (w Stanach Zjednoczonych 1799 dol.).

 

 



Jeśli porównany świat foto do świata gier komputerowych, Pentax K-1 byłby świetną analogią gry Duke Nukem Forever. Gra powstawała tak długo, że nawet najwytrwalsi gracze porzucili nadzieję. Na przekór wszystkiemu premiera w końcu nadeszła, ale była spóźniona o kilka dobrych lat. Czy tak samo jest z Pentaksem?

Odnoszę wrażenie, że tak. Decyzja o stworzeniu pełnoklatkowej lustrzanki w 2016 roku jest dość dziwna. Taki system nabierze mocy dopiero po kilku latach, wraz z premierami nowoczesnych, pełnoklatkowych obiektywów. Tymczasem konkurencja ze strony bezlusterkowców jest coraz mocniejsza i jestem przekonany, że to właśnie ten typ aparatu jest przyszłością branży.

 

 

Pentax K-1 więcej zdjęć na www.ricoh-imaging.co.jp/english/products/k-1/ex/index





Dziś pełnoklatkowe lustrzanki nadal są potrzebne, a w wielu zastosowaniach znacznie przewyższają bezlusterkowce, ale czy tak samo będzie za 3 lub za 5 lat? Patrząc na tempo rozwoju, wydaje mi się, że nie. Z biegiem czasu lustrzanki coraz bardziej będą przypominać relikty przeszłości.


Źródło: materiały prasowe organizatora

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Czytaj więcej

Pstrykowisko w katow…

Galeria BWA w Katowicach wychodząc naprzeciw wszystkim tym, którzy chcą...

Rajza po Kato. Odsło…

Pierwszego sierpnia w Katowicach ruszy kolejna odsłona zainicjowanego przez Griffin...

Warsztaty fotografic…

Fujifilm zaprasza wszystkich miłośników fotografii na bezpłatne warsztaty, które poprowadzi...

Zdjęcia

Forum

Sylwetki

Marcin Pycha

Marcin Pycha

"Fotografia interesowała mnie odkąd pamiętam i pomimo wielu innych zainteresowań zawsze towarzyszy...

Krzysiek Krawczyk

Krzysiek Krawczyk

"Wciąż jeszcze 2 lustrzanki, ale ponieważ polubiłem też "lekkość" X-ów to coraz częściej towarzyszą ...

Lilianna Bryszewska

Lilianna Bryszewska

"W 2004 roku kupiłam swoją pierwszą lustrzankę..."        

Reklamy Google