Poradniki

Ekrany odblaskowe i przyciemniające w fotografii.

Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny 

W profesjonalnych magazynach fotograficznych i w galeriach spotykamy piękne zdjęcia wykonane pod światło. W cieniach pojawiają się szczegóły, a światła rysują kontury fotografowanych obiektów. Podejrzewamy, że przyczyną takiej rozpiętości tonów świateł i cieni jest kosztowny sprzęt i zaawansowana obróbka komputerowa obrazu. Nie jest to jednak do końca prawda.

 

Problem braku szczegółów w cieniach, w przypadku, kiedy źródło światła znajduje się przed obiektywem (a za plecami modela, czy obiektu fotografowanego) - bardziej widoczny jest w fotografii cyfrowej niż analogowej z powodów technologicznych. Tymczasem niuanse w cieniach można osiągnąć w prosty sposób stosując ekrany fotograficzne.

Gdzieniegdzie spotyka się określenie „blenda”, które prawdopodobnie pochodzi od opisu produktu przez jednego z pierwszych polskich dystrybutorów tych produktów. Nie jestem zwolennikiem tej nazwy z dwóch powodów. Blenda – to popularne nadal wśród seniorów fotografii określenie przysłony. Co prawda niemieckie słowo „blend” oznacza lśnienie, blask, ale w znacznie bardziej popularnym w tej branży angielskim to samo słowo znaczy „mieszanka!”. Tymczasem angielskie określenie „reflector” jest w naszych umysłach zarezerwowane dla mocnej lampy.
Coraz popularniejsze są czarne ekrany pochłaniające światło lub barwne powodujące kolorową poświatę w cieniach – dla nich słowo „blenda” zupełnie nie pasuje. Wydaje mi się, że zapożyczone z kinematografii słowo „ekran" (odblaskowy, doświetlający, czarny etc) byłby dobrym wyborem.

Kiedyś zapytałem znanego fotografa pracującego dla Chicago Sun Time, dlaczego ubiera się często na biało? Przecież w naszej pracy to niepraktyczny kolor. Uśmiechnął się i powiedział – „moje ubranie nieco doświetla modelkę”.

Wykonałem proste doświadczenie - zmierzyłem światłomierzem różnicę światła na twarzy modelki, ubierając czarną i następnie białą koszulę. Wynosiła +3 stopnie przysłony! To dużo. Tyle, ile różnica w czułości filmu pomiędzy 100 a 800 ISO. Mówiąc obrazowo to różnica jasności pomiędzy 15 a 100 watową żarówką. Jednak pomiar światła wykonywałem z bliska, kierując światłomierz na twarz modelki. Siła światła maleje/rośnie wraz z kwadratem odległości od jego źródła, musimy o tym pamiętać. Często w portrecie używamy dłuższych ogniskowych i znajdujemy się zbyt daleko od modela, aby nasza biała koszula dała nam wyraźny rezultat. W pewnych warunkach, w ciemnym otoczeniu, tego typu zabieg może okazać się bardzo pomocny.

Fotograficy często zatrudniają asystentów do trzymania ekranów. My możemy poprosić o pomoc, ustawiając kogoś z ekranem w pobliżu naszego obiektu. Aby przekonać Was, jak prostym zabiegiem można zrobić ciekawy portret pod światło, poprosiłem młodzież gimnazjalną o pomoc i samodzielne wykonanie eksperymentu.

 

Ania używa pomarszczonej folii aluminiowej przyklejonej do niewielkiego kawałka styropianu (koszt 10PLN – czas wykonania 10min), doświetlając twarz Natalii. Zdjęcia wykonano przy tej samych wartości ekspozycji. Minimalna różnica w tle może wynikać z „utajonego flare” obiektywu, kiedy otrzymuje więcej jasnych plam (tani kompakt).
Do portretów można się postarać o ekrany za kilkadziesiąt złotych o odcieniu złota. Jeszcze lepszy efekt daje barwa miedziana, jednak obecnie, trudna do zdobycia na rynku - poprawia nam karnację skóry i wyrównuje przebarwienia. Biała koszula czy ręcznik mogą też być tymczasowymi ekranami.

Niektóre aparaty fotograficzne są wyposażone w lampy błyskowe pracujące z szybkimi czasami migawki umożliwiającymi doświetlenie cienia twarzy. Rezultat jest jednak nieciekawy oraz często występuje różnica temperatury barwowej pomiędzy światłem planu fotograficznego a lampą błyskową. Poza tym światło lampy jest niestety punktowe, dając nieprzyjemny efekt sztucznego wyostrzenia detali. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że w fotografii reklamowej i w filmie używane są ekrany o olbrzymich powierzchniach, nawet do doświetlania całych budynków.


Warunkiem dobrych rezultatów w zdjęciach pod światło jest czystość obiektywu. Nawet jeden włosek lub trochę pyłu może pogorszyć obraz. Nie przesadzajmy jednak w czyszczeniu obiektywu, ponieważ delikatne powłoki przeciwodblaskowe są wrażliwe na zarysowanie. Najlepiej czyszczenie obiektywów zlecić serwisantowi, nie jest to kosztowne.


Czasem, zamiast doświetlać, możemy przyciemniać detale. Oto przykład zastosowania czarnego ekranu (zdjęcie jest surowe -  pozostawilem tak na potrzeby artykułu, aby było widać nieznaczne odbicie w butelce):

Tekst/zdjęcia Andrzej Wojtek Dworaczek


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Czytaj więcej

IMAGIA. Nowy, polski…

IMAGIA to nowy program do edycji zdjęć. Edycja odbywa się...

Wystawa "Nowa s…

Muzeum prezentuje bogatą kolekcję oryginalnych fotografii dokumentujących najważniejsze przemiany w...

Bohaterowie odnalezi…

W tym roku, w dniu pierwszego września, była ostatnia niedziela...

Zdjęcia

Forum

Sylwetki

Krzysiek Krawczyk

Krzysiek Krawczyk

"Wciąż jeszcze 2 lustrzanki, ale ponieważ polubiłem też "lekkość" X-ów to coraz częściej towarzyszą ...

Aneta Warszawska

Aneta Warszawska

"Moja fotograficzna torba jest zróżnicowana i czasem jest w niej na prawdę wszystko! :)"       ...

Rafał Kapica

Rafał Kapica

"Taki tam sobie zakręcony człowieczek."      

Reklamy Google