Poradniki

Kompakty mają się dobrze

Ocena użytkowników:  / 3
SłabyŚwietny 
  • Już wielokrotnie przepowiadano koniec świata, tymczasem on wciąż istnieje i ma się całkiem dobrze. Wraz z rozwojem technologi wieszczono także koniec kin, książek, koncertów, czasopism. Ostatnio czytałem o zmierzchu cyfrowych aparatów kompaktowych. Na szczęście przepowiednie mają to do siebie, że na ogół się nie spełniają.

 

 

Zabójcą kompaktowych aparatów cyfrowych miałby być rzekomo telefon komórkowy z funkcją fotografowania. Z drugiej strony coraz to niższe ceny lustrzanek miałyby zagrażać bardziej zaawansowanym kompaktom.

Rzeczywiście pokazały się komórki wyposażone w aparat o dużej rozdzielczości matrycy (nawet ponad 40 megapikseli). W tym segmencie produktów pojawił się również niewielki zoom optyczny oraz zaawansowane funkcje fotografowania i filmowania. Zafascynowany klient kupuje taką zabawkę, po czym po miesiącu zabawy, wyjeżdżając na wakacje, wyciąga z głębokiej szuflady swojego kompakta. Przyjrzyjmy się podstawowym czynnikom, mającym wpływ na jakość zdjęć, wygodę pracy i rozległość zastosowania.


Matryca

To prawda, kompakty sprzed lat mogą być zastąpione komórkami, jednak w porównaniu z tymi, które obecnie znajdują się na rynku, aparat z komórki raczej nie ma szans. Różnica tkwi w wielkości matrycy i możliwościach optycznych obiektywu. Aby wykonywać poprawne zdjęcia w złych warunkach pogodowych czy w pomieszczeniach, potrzebna jest matryca bardziej czuła na światło. Ten parametr zapewnia wielkość pojedynczego piksela – czyli powierzchnia pojedynczej katody fotokomórki zwanej popularnie pikselem, gdyż minimalna porcja światła pobudzająca katodę musi mieć odpowiednią energię. Czym mniejsza powierzchnia wystawiona na światło – tym słabszy sygnał. Co prawda, można sygnał wielokrotnie wzmacniać, ale nie jest to dobrym pomysłem, ponieważ pojawia się wtedy śnieżenie obrazu znacznie obniżające jego jakość. Wielkość matrycy w większości komórek to 1/4 cala (przekątna), a w kompaktach jest to już ok. 1/2 cala co stanowi o przewadze ich „foto-”czułości.


Obiektyw


Aby pogodzić ostrość obrazu, którą zapewnia odpowiednia ilość megapikseli z wysoką czułością na światło, matryca powinna być stosunkowo duża. To nie problem, przecież zainstalować dużą matrycę do telefonu komórkowego, jednak aby pojawił się na całej jego powierzchni obraz fotograficzny, potrzebny jest proporcjonalnie większy obiektyw. Tu też można sobie poradzić montując obiektyw szerokokątny stałoogniskowy, który jest niewielki. Natomiast inne typy obiektywów wymagałyby zmiany kształtu całej komórki. Można też zastosować duży zoom, ale ocenę wyglądu i funkcjonalności takiej hybrydy pozostawiam Państwu (obrazek symulujący na wstępie artykułu).

Jedną z największych zalet kompaktów jest właśnie możliwość używania obiektywów zoom o dużym powiększeniu optycznym. Ta zaleta zarezerwowana jest prawie wyłącznie dla tego typu aparatów.

Wiele kompaktów na rynku przewyższa lustrzanki sprzed kilku/nastu lat pod względem ogólnej jakości uzyskanych obrazów i funkcjonalności. Obiektywy kompaktów ewoluują bardzo szybko. Wystarczy porównać zoomy sprzed kilku lat do obecnie produkowanych, które są znacznie lepsze od poprzedników. Poprawiono parametry optyczne, ale również skalę powiększenia osiągając mnożnik 50-krotny.

 

 


Ciężar aparatu

Można powiedzieć – no dobrze, ale lustrzanki i bezlusterkowce (to znakomite kompakty z wymiennymi obiektywami i na ogół dużą matrycą) mają jeszcze większą matrycę od kompaktów, co pozwala na fotografowanie w gorszych warunkach oświetleniowych. Zatem, może warto wyprodukować zoomy do lustrzanek odpowiadające kilkudziesięciokrotnej zmianie ogniskowej?

Niestety nie, bo byłyby zbyt ciężkie.

Popatrzmy na fakty.

Aparat kompaktowy ze średniej półki bywa zaopatrzony w stosunkowo jasny zoom o powiększeniu obrazu optycznego 15, 20, a nawet więcej. Dla przykładu jeden z zoomów dla lustrzanek APS-C, który posiada prawdopodobnie największą zmianą ogniskowej: 18-300mm f/3.5-5.6 nie osiąga 15 krotnego powiększenia, a waży blisko kilogram i kosztuje ponad 3000 PLN.

Dla pełno-klatkowych lustrzanek (skalkulowałem w dużym przybliżeniu) hipotetyczny zoom 20krotny (35-700 mm), o jasności 5,6 na najdłuższej ogniskowej, ważyłby ponad 10 kg!
Obecnie 10-krotna Sigma 50-500 waży 2 kilogramy, ale na dłuższej ogniskowej posiada jasność tylko 6,3 i jej cena przekracza 6000 zł. Wyniki testów takich obiektywów dla lustrzanek wcale nie są rewelacyjne. Soczewki wewnątrz tych konstrukcji osiągają duże średnice i muszą być bardzo precyzyjnie osadzone – to wpływa na tak wysoką cenę. Nowoczesny klasyczny kompakt Fujifilm FinePix F900EXR (zdjęcie poniżej) posiada dwudziestokrotny zoom (ekwiwalent 25–500 mm) przy wadze 232 gramy! SLR-like kompakt Fujifilm FinePix SL1000 (zdjęcie wyżej) posiada 50x zoom optyczny i tylko 650gram!

 

Technologia

Kolejną przewagą, którą wykazuje kompakt wobec większości lustrzanek, to sposób automatycznego ustawiania ostrości. W kompaktach do ustawiania tego parametru wykorzystuje się samą matrycę na zasadzie pomiaru kontrastu brzegowego. Dzieje się tak, ponieważ matryca nie jest zasłonięta lustrem i może być aktywnym panelem pomiarowym dla ostrości i ekspozycji. W lustrzankach sensory pomiarowe nie są umieszczone na matrycy, dlatego może występować problem back-focus lub front-focus, czyli ustawienie ostrości niezgodne z płaszczyzną matrycy – trochę za lub przed jej powierzchnią. Przykładem mogą być nieostre oczy portretowanej osoby, choć ustawialiśmy na nie ostrość, za to ostry jest na przykład nos lub uszy.

Pomiar ostrości na matrycy ma jeszcze jedną zaletę – szybkość. Nowoczesne kompakty i bezlusterkowce nastawiają ostrość błyskawicznie i dla celów pomiarowych dysponują całą powierzchnię matrycy. Można więc stosować rozmaite funkcje niedostępne w lustrzankach – śledzenie obiektu i podążanie za nim ostrością. Inne funkcje niedostępne dla lustrzanek to inteligentne rozpoznawanie obrazu, np.: rozpoznawanie twarzy czy DR - dynamiki rozkładu świateł.


Funkcjonalność

Spytałem dwoje podróżników Piotra Śliwińskiego i Halinę Zawidzką: dlaczego nie fotografują lustrzanką? Oboje odpowiedzieli podobnie: przecież zdjęcia z nowoczesnego kompaktu w większości sytuacji nie odbiegają wyraźnie jakością od DSLR. Kiedy spytałem o zdjęcia w ciemnych pomieszczeniach otrzymałem odpowiedź, z którą trudno się nie zgodzić: „do pomieszczeń nie potrzebuję jasnego zoomu i ciężkiej lustrzanki, najbardziej potrzebny jest obiektyw umiarkowanie szerokokątny na lekkim kompakcie z dużym sensorem” Pomyślałem wtedy o Fujifilm X100.

Podróżnicy ci zwrócili również uwagę na inne zagadnienie, a mianowicie, że lustrzanki ludzi peszą. Ludzie są przyjaźniej nastawieni do pozowania turystom z niepozornymi kompaktami. W niektórych miejscach na Świecie, np. w Kuwejcie, wręcz zabrania się fotografowania lustrzankami.

Zdjęcie : Halina Zawidzka, 2007 Nepal, aparat Fujifilm Fnepix A900 ,"Handlarz ciepłem"

 

Kompaktom z cała pewnością jeszcze długo nie grozi upadek, ponieważ:

  • są lekkie,

  • są tanie,

  • niektóre z nich mają potężny zoom zachowując niewielki rozmiar,

  • nie płoszą ludzi niepozornym wyglądem,

  • robią coraz to lepsze jakościowo zdjęcia,

  • mają zaawansowane inteligentne funkcje,

  • większość z nich można schować do kieszeni.


    Grafika/tekst: Andrzej Wojciech Dworaczek


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Czytaj więcej

Wystawa „jaCień“ Kam…

Kamila Sammler - ukończyła Wydział Aktorski PWST w Krakowie. Kobieta...

Quantum Move Pro I P…

Firma Q Media, wyłączny dystrybutor produktów marki Quantuum, wprowadza do...

Sony A7II dostępny j…

Firma Sony rozpoczęła na swojej stronie przedsprzedaż swojego nowego aparatu...

Zdjęcia

Forum

Sylwetki

Rafał Kapica

Rafał Kapica

"Taki tam sobie zakręcony człowieczek."      

Łukasz Szwejkowski

Łukasz Szwejkowski

"Fotograf amator wszystkiego czego się rusza i też nie."      

Robert A. Mason

Robert A. Mason

"Fotograf-amator, amator fotografii. Fotografuję wszystko co mi się podoba, jeszcze częściej robię z...

Reklamy Google