Sylwetki

Tadeusz Wróbel

"Długie godziny w ciemni akademika nad odbitkami cz-b. eksperymenty z sepią..."

 

 

 

 

Pierwsze wspomnienie związane z fotografią to czarno-biały obraz pojawiający się na odbitce zanurzonej w kuwecie z wywoływaczem...
Miałem wtedy kilka lat (na pewno mniej niż 7), synowie sąsiadów mojego dziadka zabrali mnie do ciemni urządzonej na poddaszu...

Potem długo, długo nic... dopiero w szkole średniej długie godziny w ciemni - pomagałem naświetlać, wywoływać i suszyć odbitki koledze z klasy starszej o rok, dysponującym szkolną lustrzanką średnioformatową - Pentaconem Six TL.

Krótki epizod z jakimś pożyczonym aparatem dalmierzowym (nazwy już nie pomnę)... rozbudził apetyt na własny aparat.

Jeden z pierwszych wydatków na studiach - używany Zenit TTL, kolekcjonowanie obiektywów - pierwszy szeroki kąt 38 mm (sic!) okupiony miesięcznym wegetowaniem na "zupkach Winiary" - całe miesięczne stypendium poszło na ten cel (na obiektyw, nie na zupki :) ) Potem drugi Zenit 12xp (noszone razem: w jednym negatyw B&W, w drugim slajd) , Jupiter 200mm, Praktica VLC3, jasny obiektyw, telekonwerter, filtry...

Długie godziny w ciemni akademika nad odbitkami cz-b. eksperymenty z sepią - chemią, chemią! o słowie Photoshop nikt jeszcze wtedy nie słyszał:)

Szczęśliwie epoka ORWO w zasadzie mnie ominęła, rozpoczynałem studia w 1989 roku, akurat w sam raz żeby móc oddawać negatywy (Fujicolor, Agfy, Kodaki) i slajdy (tu się kilka ORWO trafiło, ale szybko się przestawiłem na rewelacyjny Kodak Ektachrome) do przemysłowych fotolabów.

Po utracie światłoszczelności przez korpus Praktiki, po blisko dwuletnich przymiarkach do aparatów cyfrowych (a to były czasy rozdzielczości SVGA i 1.3 MPix)... kupiłem CASIO QV2900 za kwotę przewyższającą cenę dzisiejszych DSLR-ów :)

Chciałem aparat o możliwościach nie gorszych od dotychczasowego sprzętu analogowego (obiektywy 38-200 mm, wyjście na lampę zewnętrzną, tryby PASM były oczywistością - nawet nie zdawałem sobie sprawy że inne cyfraki mogą tego nie mieć!). Niemile zaskoczyła niska jakość wyświetlacza (w ostrym słońcu fotografowałem na ślepo) i strasznie długie lagi między naciśnięciem spustu migawki a wykonaniem zdjęcia :( Ale z perspektywy czasu muszę przyznać to jedyne wady tego aparatu. Reszta - rewelacyjnie!
Niestety po kilku latach wiernej służby, po zachlapaniu wyświetlacza aparat wyzionął ducha, a ja (po krótkich cierpieniach związanych z podejmowaniem decyzji o wyborze następcy) stałem się posiadaczem Fuji S5500. Po roku S5500 trafił w ręce żony (bo i tak mi go zawłaszczała podczas rodzinnych wypadów w plener)…
Dla większości z Was kolejnym krokiem byłby pewnie zakup lustrzanki...
Kwestie finansowe nawet nie były barierą ... ale ja celowo nie chciałem ciągać ze sobą kilkukilogramowej torby ze sprzętem – na podstawie doświadczeń z  czasów Zenita i Praktiki doskonale wiem, że nie zadowoliłbym się jednym czy dwoma standardowymi szkłami...
Celowo się więc "ograniczyłem" do kupna S9500 (a następnie S100) i świadom poczynionego kompromisu - jestem ze swojego aparatu zadowolony.

Czego również i Wam wszystkim życzę :)

PS. Kilka lat później.
I żona (i dwie córki, które w międzyczasie zaczęły jeździć z nami na plenery fotograficzne) dokonały w międzyczasie własnych wyborów sprzętowych… S100 pozostał moim podstawowym aparatem (choć nie jedynym). Podstawowym – bo najbardziej uniwersalnym. A może tylko wydaje mi się najbardziej uniwersalny, bo - po prostu - najdokładniej poznałem jego możliwości?


Profil na forum: sparrow
WWW: http://picasaweb.google.com/sparrow.pl

 

Czytaj więcej

Pokaz slajdów "…

Ponoć tam, gdzie kończy się świat, zaczyna się Nowa Zelandia....

Wystawa Haliny Treli…

Obecność Portretu to najnowszy projekt wrocławskiej artystki Haliny Treli, która...

Canon Remote Control…

Canon rozszerzył linię produktów profesjonalnych, prezentując Canon Remote Controller RC-V100...

Zdjęcia

Forum

Sylwetki

Krzysztof Powolny

Krzysztof Powolny

"Jestem pasjonatem marketingu i fotografii."

Małgorzata Wądołowska - Buzek

Małgorzata Wądołowska - Buzek

"I tak, dzięki mojej córce, rozpoczęła się moja przygoda z fotografią."      

Lilianna Bryszewska

Lilianna Bryszewska

"W 2004 roku kupiłam swoją pierwszą lustrzankę..."        

Reklamy Google