Recenzje

Dodaj własną recenzję Twojego aparatu. W celu dodania recenzji, zaloguj się w serwisie.

Dodając recenzję, wypełnij pola formularza. Pola zaznaczone na czerwono są wymagane. Twoja recenzja zostanie opublikowana po jej zatwierdzeniu przez administratora.

Pamiętaj - im pełniejsza recenzja, tym większą ma wartość dla innych użytkowników!

Canon 50D Konwencjonalna lustrzanka - wygoda, solidność i szybkość w ręku
Autor: Marcin Zawadzki
Recenzja: Canon 50D podobnie jak już jego poprzednik to solidna i wygodna konstrukcja. Aparat wygodnie leży w dłoniach co podkreślają ergonomicznie ułożone przyciski, które pozwalają na szybką obsługę. Wielu użytkownikom spodobają się: jasny i duży wizjer, szybkość zapisu zdjęć seryjnych, precyzyjny 9 punktowy autofocus oraz wygodne pokrętło po poruszaniu się po menu. Aparat wyposażono w gniazdo na karty flash compact, które pozwalają na szybki zapis zdjęć. Zastrzeżenia budzi sposób włączania aparatu i jego mało czytelny przycisk ON/OFF oraz skromne jednak czytelne menu.
Panasonic Lumix DMC-LX7 – siła światła
Autor: Ply
Recenzja: Czego ja to kiedyś nie dźwigałem w plecaku, żeby strzelić dobrą fotę. Zanim ja się z tym majdanem rozwinąłem, mijał magic moment, chmura zasłoniła wiązkę słońca, człowiek przeskoczył już kałużę, a John Malkovich zdążył schować się w drzwiach hotelu.
Parę ładnych lat minęło i teraz nawet nie czuję, że zawsze mam przy sobie małego profesjonalistę, gotowego do strzału w każdej chwili, który niemal całkowicie zastępuje moje dawne pięć kilo na plecach i dwa kilo statywu w łapie.
To właśnie Panasonic Lumix DMC-LX7 jest zawsze przypięty do paska moich spodni. I jeśli ktoś mnie zapyta, co takiego nadzwyczajnego jest w tym kompakcie, czego nie mam w innych aparatach, to odpowiadam: Światło, czyli coś, od czego fotografia się zaczyna. Ale o tym później.
APARAT FUJIFILM X20
Autor: MANUKA
Recenzja: Poręczny, niewielki aczkolwiek solidnie skonstruowany aparat, idealny w codziennym użytkowaniu.
Doskonale sprawdza się w sytuacjach w których niekoniecznie mamy możliwość lub po prostu nie chcemy zabierać ze sobą lustrzanki z wymienną optyką. Aparat jest szybki, wyposażony w jasny obiektyw. Intuicyjne menu daje wiele możliwości.
Fuji X-E1 - powrót do korzeni
Autor: Pawel Kosicki
Recenzja: Przez wiele lat trwania mojej przygody z Fotografią miałem okazję fotografować różnymi aparatami w towarzystwie przeróżnych obiektywów. W "dawnych" czasach aparat bywał towarzyszem podróży, nierozłącznym druhem z którym się zaprzyjaźnialiśmy trwał przy nas na dobre i złe. Kupując nowy aparat dokonywaliśmy przemyślanego wyboru, wiedząc że nasza magiczna skrzynka towarzyszyć będzie nam przez długie lata. Poza tym dawne aparaty były piękne i trwałe. Zazwyczaj zbudowane z metalu, proste, wyposażone tylko w to co niezbędne by fotografowanie sprawiało nam radość, a nasze zdjęcia zachwycały.
Przez ostatnich kilka lat tęskniłem za aparatami, które kiedyś towarzyszyły mi w podróżach. Było ich kilka, można by powiedzieć, że "nie z jednego pieca chleb jadłem". Począwszy od niemieckich Praktic, przez Nikony F, Contaxa, a kończąc na Leice M6. Nadeszła jednak era cyfrowa, wraz z nią nowe technologie, które podróżnikom takim jak ja pozwalały na więcej. Niestety, aparaty które konstruowano nie odpowiadały moim wymaganiom i marzeniom. I tak pewnie trwałoby to jeszcze lata gdyby nie pewna japońska firma, której nazwa odwołuje się do symbolu Japonii, góry FUJI.
Jakby czytając w moich myślach FUJI zaproponowało serię aparatów serii X, które odwołują się do genezy, są piękne, proste, trwałe, a co najważniejsze oferują doskonałą techniczną jakość fotografii. Mnie szczególnie, przypadł do gustu model X-E1, a potem, co zdarzyło mi się po raz pierwszy kupiłem drugi identyczny egzemplarz ... Używam więc dwóch takich samych aparatów i kilku, jakże niewielkich, lecz kapitalnych obiektywów.
Olympus PEN EP1
Autor: lester50
Recenzja: OLYMPUS PEN EP1 to kompakt bez lusterkowy z wymienną optyką, bez lustra więc można było zmniejszyć wymiary aparatu. Zaprojektowany trochę w stylu retro jest dość ergonomiczny, chociaż posiada kilka denerwujących mankamentów.
canon power shot 580
Autor: Izabel41
Recenzja: Mam ten mały aparacik kompaktowy 4 lata i choć nie jest ostatnim hitem canona to jest wspaniały. Wytrzymał utopienie w jeziorze, wilgoć jaskiń i upadek ze skały.Jest super aparatem dla amatorów przygód. Niezawodny w każdej sytuacji.
Opinia FUJIFILM S5600
Autor: Radek
Recenzja: Zamieszczam moją opinię z perspektywy amatora z doświadczeniem. Model FUJIFILM S5600 posiadam już 7lat, czyli od jego premiery w 2005r. Kompakt nadal jest w pełni sprawny. To Mój pierwszy aparat cyfrowy wybrałem go ze względu na uniwersalny obiektyw do zdjęć rodzinnych i krajobrazów. Stwierdziłem wtedy, że na początek mojej przygody z fotografią, zaawansowany kompakt cyfrowy z Zoomem będzie w pełni wystarczający. Wybór padł na FUJIFILM S5600, ponieważ posiadał sporą gamę możliwości ustawień manualnych cechujących lustrzanki.
SONY NEX-7 Aparat podróżnika
Autor: Marker
Recenzja: Od pewnego czasu poszukiwałem uniwersalnego aparatu fotograficznego „dla podróżnika”, który łączyłby w sobie cechy średniej klasy lustrzanki z rozmiarami kompaktu. Podstawowe kryteria wyboru jakie postawiłem to:

- kompaktowa obudowa i niewielka masa – cecha istotna gdy podróżuje się samolotem, lub spaceruje godzinami po mieście z aparatem na szyi
- wymienna optyka, pozwalająca na elastyczne manipulowanie obiektywami w zależności od potrzeb – w moim przypadku cecha przydatna w fotografii miejskiej
- rozdzielczość i rozmiar matrycy oraz system AF odpowiadający parametrami tym montowanym w dobrych choć niepełnoklatkowych lustrzankach
- cena zestawu typu kit (korpus z podstawowym obiektywem) nie przekraczająca 1000 EUR

Po analizie oferty rynkowej z przełomu zeszłego i obecnego roku, gdy stałem się posiadaczem aparatu, wybór padł na wciąż najnowszego bezlusterkowca Sony, czyli model NEX-7.

Nie będę skupiał się w niniejszej recenzji na walorach technicznych i parametrach aparatu, gdyż takich recenzji, stworzonych przez profesjonalistów, znajdziecie w sieci całe dziesiątki. Ja postanowiłem skupić się na walorach praktycznych, istotnych dla zaawansowanego amatora fotografii (głównie miejskiej) w podróży.
Mój Finepix HS10
Autor: abczeuro
Recenzja: Przed kolejnym wyjazdem i dotychczasowych doświadczeniach z Pentaxem K20 oraz Nikonem D300 doszedłem do wniosku, że przydałby się nowy aparat który będzie:
1. Lżejszy niż Pentax i Nikon.
2. Posiadał jeden obiektyw z dużym zoomem.
3. Miał regulowaną czułość ISO w zakresie 200 – 800
4. Dawał możliwość ręcznego ustawiania czasu ekspozycji, przesłony oraz ostrości
5. Miał możliwość szybkiego wykonywania zdjęć w tym również w serii
6. Posiadał możliwość wymiany kart pamięci
7. Miał wbudowana lampę błyskowa z możliwością współpracy z lampą zewnętrzną
8. Posiadał wizjer
9. Był zasilany przez popularne baterie a nie dedykowane akumulatory.
Poszukiwania w internecie modelu który spełniałby moje oczekiwania naprowadził mnie na aparat Fujifilm HS10 który spełniał wszystkie moje oczekiwania, choć początkowo poszukiwałem wśród aparatów Nikon, Canon czy Pentax.
Fujifilm X10
Autor: Lukasz Karolak
Recenzja: Mieszkając w Chinach trochę podróżowałem, a chociaż fotografią zajmuję się amatorsko zawsze przeszkadzały mi rozmiary i waga tradycyjnej cyfrowej lustrzanki.
Potrzebowałem aparatu, który jest mały, lekki, szybki i intuicyjny w obsłudze; aparatu który mógłbym mieć ze sobą w każdej sytuacji: w metrze, w muzeum, na targowisku, na ulicy, w parku: praktycznie w kieszeni.
Dodatkowo zawsze przeszkadzało mi ciąganie ze sobą ciężkiego sprzętu, który peszył moich ulicznych - przypadkowych modeli, a czasem wyjęcie go z torby zajmowało więcej czasu niż scena, którą chciałem uwiecznić…
Chciałem być trochę jak Japoński turysta z designerskim, dobrej jakości aparatem w kieszeni czy na szyi.
W internecie natknąłem się na stronę sprzętu Fujifilm z serii X. Przeczytałem kilka opisów i recenzji i wydawało się że ta linia spełnia wszystkie moje wymagania. Niska waga małe rozmiary, piękny klasyczny design i dobra cena! To że nie zwracałem uwagi na parametry, szybkość, megapiksele i inne takie może dziwić bardziej zaawansowanych użytkowników, ale ja w tym czasie byłem amatorem, który dopiero miał zatracić się w fotografii. I to przez mały i lekki X10.
Czym prędzej wybrałem się do sprzedawcy by zobaczyć jak te cuda wyglądają. I tak w ręce trafił mi X10. Oprócz wspomnianej wcześniej ceny, wagi i rozmiaru - dosłownie powalił mnie na kolana design i solidne wykonanie. Możliwość doczepienia skórzanego etui i zawieszenia aparatu na szyi bardzo mi się spodobały - to może wydawać się banalne, ale dla mnie po doświadczeniach z masywną lustrzanką SONY było bardzo atrakcyjną alternatywą. Kiedy wziąłem X10 w ręce już nie oddałem go sprzedawcy i już z nim wyszedłem ze sklepu.
Kierowany opiniami recenzentów, które znalazłem w internecie od razu zakupiłem dodatkową baterię, którą teraz zawsze mam przy sobie, bo trwałość baterii jest praktycznie jedynym minusem aparatu.
Powered by Sigsiu.NET

Czytaj więcej

VII Lubelskie Dni Fo…

Przed nami święto wszystkich miłośników fotografii - w połowie kwietnia...

Warsztaty „Photoshop…

W weekend 17-19 stycznia w warszawskiej siedzibie Fundacji RUND odbędą...

Mikrofon bezprzewodo…

Firma Nikon zaprezentowała monofoniczny niekierunkowy mikrofon bezprzewodowy ME-W1. Nowy model...

Zdjęcia

Forum

Sylwetki

Andrzej Wojciech Dworaczek

Andrzej Wojciech Dworaczek

"To doświadczenie pokazało mi jak niewiele jeszcze potrafię i że w fotografia to dziedzina, w której...

Arkadiusz Kucharski

Arkadiusz Kucharski

"...później pokochałem fotografię. Czy z wzajemnością nie ma pewności..."      

Tadeusz Wróbel

Tadeusz Wróbel

"Długie godziny w ciemni akademika nad odbitkami cz-b. eksperymenty z sepią..."        

Reklamy Google