Recenzje

Dodaj własną recenzję Twojego aparatu. W celu dodania recenzji, zaloguj się w serwisie.

Dodając recenzję, wypełnij pola formularza. Pola zaznaczone na czerwono są wymagane. Twoja recenzja zostanie opublikowana po jej zatwierdzeniu przez administratora.

Pamiętaj - im pełniejsza recenzja, tym większą ma wartość dla innych użytkowników!

Panasonic Lumix DMC-TZ6
Autor: Agnieszka Krawczyk
Recenzja: Mały aparat ze sporym zoomem, dobry objektyw LEICA ,bardzo dobra jakość zdjęć ,za naprawdę nie duże pieniadze jedynie dla amatorskich zdjęc .Dla początkujących "fotografów" w zupełności wystarczy.
Canon 50D Konwencjonalna lustrzanka - wygoda, solidność i szybkość w ręku
Autor: Marcin Zawadzki
Recenzja: Canon 50D podobnie jak już jego poprzednik to solidna i wygodna konstrukcja. Aparat wygodnie leży w dłoniach co podkreślają ergonomicznie ułożone przyciski, które pozwalają na szybką obsługę. Wielu użytkownikom spodobają się: jasny i duży wizjer, szybkość zapisu zdjęć seryjnych, precyzyjny 9 punktowy autofocus oraz wygodne pokrętło po poruszaniu się po menu. Aparat wyposażono w gniazdo na karty flash compact, które pozwalają na szybki zapis zdjęć. Zastrzeżenia budzi sposób włączania aparatu i jego mało czytelny przycisk ON/OFF oraz skromne jednak czytelne menu.
APARAT FUJIFILM X20
Autor: MANUKA
Recenzja: Poręczny, niewielki aczkolwiek solidnie skonstruowany aparat, idealny w codziennym użytkowaniu.
Doskonale sprawdza się w sytuacjach w których niekoniecznie mamy możliwość lub po prostu nie chcemy zabierać ze sobą lustrzanki z wymienną optyką. Aparat jest szybki, wyposażony w jasny obiektyw. Intuicyjne menu daje wiele możliwości.
Fuji X-E1 - powrót do korzeni
Autor: Pawel Kosicki
Recenzja: Przez wiele lat trwania mojej przygody z Fotografią miałem okazję fotografować różnymi aparatami w towarzystwie przeróżnych obiektywów. W "dawnych" czasach aparat bywał towarzyszem podróży, nierozłącznym druhem z którym się zaprzyjaźnialiśmy trwał przy nas na dobre i złe. Kupując nowy aparat dokonywaliśmy przemyślanego wyboru, wiedząc że nasza magiczna skrzynka towarzyszyć będzie nam przez długie lata. Poza tym dawne aparaty były piękne i trwałe. Zazwyczaj zbudowane z metalu, proste, wyposażone tylko w to co niezbędne by fotografowanie sprawiało nam radość, a nasze zdjęcia zachwycały.
Przez ostatnich kilka lat tęskniłem za aparatami, które kiedyś towarzyszyły mi w podróżach. Było ich kilka, można by powiedzieć, że "nie z jednego pieca chleb jadłem". Począwszy od niemieckich Praktic, przez Nikony F, Contaxa, a kończąc na Leice M6. Nadeszła jednak era cyfrowa, wraz z nią nowe technologie, które podróżnikom takim jak ja pozwalały na więcej. Niestety, aparaty które konstruowano nie odpowiadały moim wymaganiom i marzeniom. I tak pewnie trwałoby to jeszcze lata gdyby nie pewna japońska firma, której nazwa odwołuje się do symbolu Japonii, góry FUJI.
Jakby czytając w moich myślach FUJI zaproponowało serię aparatów serii X, które odwołują się do genezy, są piękne, proste, trwałe, a co najważniejsze oferują doskonałą techniczną jakość fotografii. Mnie szczególnie, przypadł do gustu model X-E1, a potem, co zdarzyło mi się po raz pierwszy kupiłem drugi identyczny egzemplarz ... Używam więc dwóch takich samych aparatów i kilku, jakże niewielkich, lecz kapitalnych obiektywów.
Olympus PEN EP1
Autor: lester50
Recenzja: OLYMPUS PEN EP1 to kompakt bez lusterkowy z wymienną optyką, bez lustra więc można było zmniejszyć wymiary aparatu. Zaprojektowany trochę w stylu retro jest dość ergonomiczny, chociaż posiada kilka denerwujących mankamentów.
canon power shot 580
Autor: Izabel41
Recenzja: Mam ten mały aparacik kompaktowy 4 lata i choć nie jest ostatnim hitem canona to jest wspaniały. Wytrzymał utopienie w jeziorze, wilgoć jaskiń i upadek ze skały.Jest super aparatem dla amatorów przygód. Niezawodny w każdej sytuacji.
Opinia FUJIFILM S5600
Autor: Radek
Recenzja: Zamieszczam moją opinię z perspektywy amatora z doświadczeniem. Model FUJIFILM S5600 posiadam już 7lat, czyli od jego premiery w 2005r. Kompakt nadal jest w pełni sprawny. To Mój pierwszy aparat cyfrowy wybrałem go ze względu na uniwersalny obiektyw do zdjęć rodzinnych i krajobrazów. Stwierdziłem wtedy, że na początek mojej przygody z fotografią, zaawansowany kompakt cyfrowy z Zoomem będzie w pełni wystarczający. Wybór padł na FUJIFILM S5600, ponieważ posiadał sporą gamę możliwości ustawień manualnych cechujących lustrzanki.
Leica M7
Autor: p-foto
Recenzja: Niedawno znudzony „cyfrowością” wszelkiego typu fotografii zarówno tych oglądanych jak i robionych przeze mnie nabyłem klasyczny aparat analogowy Leica M7 i chciałbym podzielić się subiektywnymi wrażeniami. Jak wiadomo firma Leica obrosła już legendą jeśli chodzi o czasy fotografii analogowej. Jak jest dzisiaj i po co komu aparat na filmy światłoczułe?

Od razu przyznam, że nie jestem fanem Leici i to mój pierwszy produkt tej firmy jednak nie pierwszy aparat dalmierzowy w moich rękach, bo właśnie takiej konstrukcji jest Leica M7.
Fujifilm Finepix HS30 EXR
Autor: bosa
Recenzja: Aparat pożyczyłam od przyjaciółki na potrzeby recenzji. Sam „aparacik” gabarytowo jest chyba zaprojektowany do dziewczęcych lub dziecięcych rączek- w takich leży idealnie, jeśli ktoś jest przyzwyczajony do tradycyjnych lustrzanek to trzymając go będzie się czuł trochę nieswojo.
W moich dłoniach leżał naprawdę dobrze.
Naładowałam „bateryjkę” i tu pierwsze zaskoczenie…aparat po jej włożeniu nie działa.
Wystąpił „efekt blondynki”, bowiem akumulator pasuje do aparatu w 2 kombinacjach (obie stykami do aparatu). Styki na akumulatorze są dosyć wypośrodkowane, zatem miałam pecha i nie „trafiłam”, bo na żadnym elemencie nie ma oznaczeń. Bateria jest prostopadłościanem, zatem dla bardziej „zaawansowanych gapowiczów” dojdą jeszcze 2 kombinacje stykami do przodu, co daje 4 powody do frustracji. Piąty powód dostarczy nam klapka od baterii, której nie da się otworzyć jedną ręką. Analogicznie jest z kartą pamięci, wkłada się ją stykami „do nas” odwrotnie niż w lustrzankach cyfrowych, gdzie wkładając kartę widzimy na nich napisy producenta.
Te dwa firmowe „psikusy” projektantów to swoistego rodzaju prolog tego, co się stanie w momencie uruchomienia aparatu.
Aparat po uruchomieniu w przeciwieństwie do znanych mi urządzeń rejestrujących obraz wyświetla na ekranie wyświetlacza absurdalnie dużą ilość parametrów przypisanych do aktualnych ustawień pracy. Do tego dochodzi kompletnie pozbawiona intuicji obsługa „guziczków”, których ochocze i niewinne wciskanie celem naturalnego zrozumienia poznawczego(ja tak mam z nowymi gadżetami) szybko przeradza się we frustrację.
Trzeba zajrzeć do instrukcji by to wszystko ogarnąć-a, kto dzisiaj czyta instrukcję?! Chyba tylko wtedy, kiedy się coś zepsuje i przed wizytą w serwisie by się upewnić, że się zepsuło a nie, że się robi jakiś głupi błąd.
Czytanie instrukcji obsługi jest jak cały projekt zaskakujące. Instrukcji w postaci książeczki w firmowym zestawie nie ma. Występuje jako dodatek cyfrowy na płycie CD. Bez komputera nie zrozumiemy idei autorów całego przedsięwzięcia.

Kolejnym dziwnym rozwiązaniem jest autofokus, który nie działa tak jak w lustrzankach. Nie jest to takie proste, że zmienimy punkt autofokus i aparat sam wyostrzy w żądanym obszarze. Tu jest jakieś „rozwiązanie fuji”, którego nie sposób zrozumieć na pierwszy rzut oka.
A propos oka-jak się je przystawi do wizjera to znika obraz z wyświetlacza i wyświetla się w wizjerze imitując ten widziany przez pryzmat w lustrzance. Z tym, że dla czujnika wszystko jedno czy to jest oko czy ręka za każdym razem jak się zbliżymy czymś do wizjera to obraz znika.
Walcząc z punktem ostrości przechodzę na tryb manualnego ustawienia. Na obiektywie jest pierścień ostrości jak w każdym normalnym obiektywie. Co prawda ostrość od kręcenia się zmienia ale w sposób zupełnie fantazyjny i to bez względu w którą stronę kręcimy pokrętłem.

Fotografowanie
Aparat ustawiłam na tryb RAW+JPG by wykorzystać jakość negatywu cyfrowego. Aparat bardzo długo zapisywał zdjęcia po zrobieniu. Można było je zobaczyć dopiero po kilku sekundach od „strzału”.
Po zdjęciach cały materiał wrzuciłam do komputera by na dużym ekranie zobaczyć jak wyszło. Kolejne zaskoczenie to pliki RAW, których nie otwiera Photoshop nawet w wersji CS6. Powód jest banalny. Są to pliki RAF, do których potrzebny jest dedykowany konwerter. Jest on na płycie CD. Zatem po otworzeniu RAF-ów okazało się, że jakość obrazu jest wielce rozczarowująca. Mimo ISO 100 i przysłony f/11 obraz jest mało ostry i ma strukturę „kaszki”
Zaznaczam, że przysłona f/11 występuje tylko w trybie manualnym jako dodatek specjalny, więc śmiem twierdzić, że jest to jakieś rozwiązanie programowe ingerujące w jakość fotografii. Pozostałe zdjęcia wykonane na przysłonach do f/8 są bez zastrzeżeń jak na amatorskie zapędy.
Ciekawy jest tryb makro, obiektyw ostrzy nawet na paproszki będące na obiektywie, co jest raczej rzadkością.


Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest automatyczna poziomica i siatka geometryczna, Wyświetlacz w HS30EXR jest odchylany w poziomie i to jest bardzo praktyczne rozwiązanie, które powinno być obligatoryjnie stosowane we wszystkich aparatach cyfrowych. Dodatkowy plus to funkcja pracy wyświetlacza w świetle słonecznym. Poprawia to znacznie komfort widzenia.

Duże wrażenie robi zoom obiektywu. Sprawdziłam go na zasadzie szybkich snapshotów i to naprawdę działa i jest praktyczne. Fantastyczne jest również to, że obiektyw ma prawdziwy pierścień zoom z podziałką dla określonej ogniskowej w przeliczeniu na mały obrazek 24-720mm, co jest naprawdę imponujące.
Po drodze odkryłam jeszcze jedną interesującą możliwość aparatu. Dotyczy wbudowanej w aparat lampy błyskowej i jej zadziwiającej możliwości synchronizacji z czasem, 1/4000 co powoduje, że możemy zamrażać ruch jak w urządzeniach Hi Speed Flash.
Interesujące są również rozwiązania filmowe.
Jakość filmów HD jest przeciętna, ale jest jedna funkcja, dla której naprawdę warto jest mieć taki kompakcik -to możliwość filmowania w klatkarzu 360. Gdzie ujęcie w zwolnionym czasie jest naprawdę widowiskowe.
Canon EOS 60D z punktu widzenia włóczykija;)
Autor: kduda
Recenzja: Lubię nowe miejsca , ciągle mnie gdzieś gna, w związku z tym często się gdzieś szwendam i wędruję. A że oprócz dobrego towarzystwa podczas tych wędrówek lubię też utrwalanie magicznych miejsc, ulotnych chwil i ciekawych ludzi, co zdecydowało o zakupie już ponad 2 lata temu mojej pierwszej cyfrowej lustrzanki - EOS-a 60D. Od tego czasu uczę się coraz więcej o fotografii i możliwościach tego aparatu.
Powered by Sigsiu.NET

Czytaj więcej

Pierwsze zdjęcia wyk…

Na brytyjskiej stronie internetowej Fujifilm pojawiły się nowe zdjęcia przykładowe...

Wystawa poplenerowa …

XVI Sosnowieckie Spotkania Artystyczne - VI Plener Fotograficzny to kolejne...

Narodowe Archiwum Cy…

Z okazji uzyskania okrągłej liczby fanów, Narodowe Archiwum Cyfrowe opublikowało...

Zdjęcia

Forum

Sylwetki

Małgorzata Wądołowska - Buzek

Małgorzata Wądołowska - Buzek

"I tak, dzięki mojej córce, rozpoczęła się moja przygoda z fotografią."      

Tadeusz Wróbel

Tadeusz Wróbel

"Długie godziny w ciemni akademika nad odbitkami cz-b. eksperymenty z sepią..."        

Asia Kasina

Asia Kasina

"Przechodziłam zabawę w ciemni, rozrabianie chemikaliów, maczanie łapek w utrwalaczu itp. i tego mi ...

Reklamy Google