Recenzje

Fujifilm X-A1 - recenzja redakcyjna

Ocena użytkowników:  / 14
SłabyŚwietny 

Fujifilm X-A1 jest bliźniaczo podobny do bardziej zaawansowanego X-M1, z popularnej serii X. Najważniejsze cechy X-A1 to możliwość wymiany obiektywów z mocowaniem X, bardzo dobry procesor obrazu EXR II, nowoczesna matryca APS-C i design w stylu retro. Na chwilę pisania recenzji jest on najtańszym aparatem serii X.

 

 


X-A1 posiada matrycę CMOS o liczbie pikseli 16,5 (16,3 aktywnych). Nie jest jednak to identyczna matryca jak X-Trans z bliźniaczego modelu X-M1, która to nie wymagała zastosowania optycznego filtra niskoprzepustowego AA (anti aliasing optical filter). W celu obniżenia kosztów zastosowano tutaj tradycyjne rozwiązanie, czyli filtr mozaikowy Bayera ze wspomnianym filtrem AA.

Innym rozwiązaniem obniżającym koszty jest zastosowanie tańszych materiałów z których zbudowany jest X-A1. Pomimo wielu oszczędnościowych rozwiązań, zachowano to, co najcenniejsze: wysoką jakość otrzymywanych zdjęć (marginalny spadek ostrości), kompatybilność systemu X oraz dobrą jakość wykonania. Pomimo zastosowania uproszczonego sensora zachowano bardzo dobrą dynamikę świateł i cieni oraz możliwość wykonywania poprawnych zdjęć w słabym świetle. Zakres ISO wynosi od 200 do 6400 z możliwością rozszerzenia do ISO 100, ISO 12800 i 25600.


 

Ergonomia

X-A1 jest aparatem wyraźnie mniejszym, niż pozostałe aparaty z serii X (jak X-Pro1 czy X-E1). Dzięki obniżeniu wagi wydaje się być jeszcze poręczniejszy od modelu X-M1, szczególnie z obiektywami typu pancake. Niewielki grip wspomagany z tyłu podpórką dla kciuka spełnia dobrze swoją funkcję.
Aparat trzyma się pewnie w prawej dłoni, szczególnie, kiedy jest wyposażony w niewielkie obiektywy 18mm czy 27mm. Jednak nawet przy założonym niewielkim obiektywie zoom jakim jest 16-50mm (na zdjęciu) większy grip stanowiłby niewątpliwą zaletę.


Duże pokrętła, wystarczająco odległe od siebie, są dobrze usytuowane. Spust migawki jest duży, głęboki i posiada próg gotowości będący jednocześnie blokadą dla ustawień AF i ekspozycji. Dopiero po głębszym wciśnięciu jest wykonywane zdjęcie. Fotografowanie jedną ręką w przypadku użycia niewielkich obiektywów jest bardzo łatwe.

 
Przy odrobinie wprawy, w trakcie fotografowania palce prawej dłoni mogą również obsługiwać niektóre podstawowe funkcje aparatu. Kciukiem można obsługiwać duże, rowkowane pokrętło PASM, a potwierdzenie wybranego na nim programu pojawia się na ekranie LCD.


 
Ponownie, jak i w wielu innych modelach Fujifilm, na pochwałę zasługuje duże pokrętło korekty ekspozycji +/-, szczególnie przydatne w scenach z dominacją świateł lub cieni.

 

 Zmiana obiektywu jest łatwa i odbywa się poprzez przyciśnięcie guzika blokady i ćwierć obrotu.

 

 

Dobrze, że zachowano przyciski wahadłowe wokół menu, ponieważ stosowane w innych modelach delikatne pierścienie z funkcją przycisku są trudniejsze w obsłudze. Funkcje menu, podglądu i nagrywania filmu niemal intuicyjnie można obsługiwać kciukiem. Pomocnicze pokrętło (widoczne ponad przyciskami) można obsługiwać palcem wskazującym.

 


Przycisk szybkiego menu Fn usytuowany jest w prawym górnym rogu obudowy i jest wyraźnie mniejszy od znajdującego się obok spustu migawki - nie sposób ich pomylić.

 

Fotografowanie w górę i w dół jest wspomagane odchylanym ekranem LCD. Ekran odchyla się jednak jedynie w pozycji horyzontalnej.


Kiedy kadrujemy wertykalnie ekran pozostaje ułożony płasko, jednak jakość wyświetlacza TFT jest na tyle dobra, że obraz pozostaje widoczny pod dość dużym kątem.



Wymiana karty pamięci SD i akumulatora jest łatwa, natomiast gniazdo śruby statywu znajduje się zbyt blisko pokrywy ich pojemnika. Dostęp jest utrudniony, kiedy stosujemy płytkę szybkozłaczki głowicy statywu.

 

Wsłuchując się w potrzeby użytkowników inżynierowie wraz ze stylistami Fujifilm połączyli w X-A1 funkcjonalność z wygodą obsługi. Znamy z rynku bardzo ergonomiczne, ale bardzo brzydkie bryły niektórych aparatów cyfrowych, nie dotyczy to X-A1 i całej linii X, gdzie stylistyka idzie w parze z łatwością użytkowania. Poniżej znajduje się opis funkcjonalny aparatu:

 

  • 1 - dioda wspomagająca autofocus

  • 2 - blokada bagnetu wymiany obiektywu

  • 3- lampa błyskowa chowana w korpus

  • 4 – uchylny ekran LCD

  • 5- uchwyt paska

  • 6 - głośnik

  • 7 – przycisk otwierania lampy błyskowej

  • 8 – pokrętło pomocnicze zmiany parametrów fotografowania

  • 9 – lampka sygnalizująca proces przetwarzania i zapisu zdjęć

  • 10 – przycisk nagrywania filmów

  • 11 – gniazdo HDMI

  • 12 – gniazdo USB

  • 13 – klapka kabla zasilającego (opcjonalnie)

  • 14 – quick menu – podręczne menu

  • 15 – przycisk powrotu i opcji info dla ekranu LCD

  • 16 – menu główne z przyciskiem potwierdzenia wyboru „OK”, wokół znajdują się wahadłowe przyciski wyboru menu pełniące odpowiednio funkcje fotografowania MACRO, zdjęć seryjnych z bracketingiem, balansu bieli, autofokusu. Przycisk autofocusu pełni rolę kosza przy przeglądaniu wykonanych zdjęć

  • 17 – przycisk przeglądania zdjęć/filmu na ekranie LCD

  • 18 – mikrofon stereo

  • 19 – włącznik aparatu

  • 20 – podręczne menu programowane dla jednego z wybranych parametrów ekspozycji

  • 21 – pokrętło korekty +/-

  • 22 – spust migawki (w połowie wciśnięcia blokuje ekspozycję i ostrość planu)

  • 23 – pokrętło PASM – wybieramy nim dowolny program fotografowania

  • 24 – gniazdo TTL dla zewnętrznych lamp błyskowych

  • 25 – gniazdo śruby statywowej

  • 26 – gniazdo akumulatora

  • 27 - gniazdo karty SD

 

Ekran LCD

 

920 tysięcy punktów i 3 calowy ekran TFT LCD tworzą jasny i ostry obraz. Proporcja boków wynosi 3:2. Pokrywa on 100% fotografowanej sceny. Ekran można odchylić w dół i w górę umożliwiajac fotografowanie zarówno z dołu, jak i z góry. Przechylany ekran jest szczególnie przydatny podczas filmowania. Jego jasność jest regulowana manualnie lub automatycznie, poprzez zastosowanie trybu monitorowania światła słonecznego. Taki tryb można włączyć w menu lub poprzez dłuższe przytrzymanie przycisku Q.



Intuicyjność obsługi

 

Fujifilm X-A1 jest niewątpliwie aparatem bardzo intuicyjnym. Osoba mało doświadczona w obsłudze aparatów fotograficznych łatwo odszuka włącznik i spust migawki. Wystarczy wybrać jeden z automatycznych programów na pokrętle PASM np.: AUTO i można przystąpić do fotografowania.

Autofokus jest tak szybki, że trudno zepsuć ostrość nawet osobie nerwowo naciskającej spust migawki. Dla bardziej doświadczonego użytkownika dotarcie do zaawansowanych funkcji nie stanowi problemu. Wszystkie są dobrze opisane. Wyświetlane na LCD menu zorganizowane jest w “strukturę drzewa”, pozwalające na łatwe wyszukanie konkretnej funkcji poprzez cztery przyciski wokół przełącznika “Menu/OK”. Bez aktywowania menu te same przyciski służą także do szybkiego wybierania trybu makro, flasha, elektronicznego zoom-u i samowyzwalacza. 
Równie łatwe jest przeglądanie i kasowanie zdjęć oraz filmowanie przy pomocy jednego przycisku.

 

Możliwości fotograficzne

Aparat wyposażony jest w standardowe funkcje PASM oraz dodatkowe:

  • SR AUTO - program tematyczny automatycznie dobiera szybkość migawki i wartość przysłony oraz inne parametry stosownie do fotografowanej sytuacji. Rozpoznaje inteligentnie wiele różnych scen fotograficznych.
  • AUTO – jest prawdopodobnie najchętniej wybieranym programem, gdyż w przeciwieństwie do SR-AUTO ostrość nie jest nastawiana w trybie ciągłym, przez co praca jest cichsza i wolniej wyczerpuje akumulatorek.
  • SP Scene Position - takie ustawienie pozwala nam wybrać jedną spośród dziesięciu proponowanych automatycznie typów scen, a aparat sam dobiera wszelkie warunki ekspozycji łącznie z dynamiką i korektą naświetlenia. Do wyboru mamy tryby: portret, fotografia nocna, sztuczne ognie, zachód słońca, plaża, przyjęcie, śnieg, kwiaty, noc za statywem oraz tekst.
  • Portret - wygładza cerę i poprawia jej naturalny wygląd.
  • Krajobraz - poprawia czystość i ostrość budynków, gór i innych obiektów krajobrazu.
  • Sport - optymalizuje ustawienia do obiektów będących w ruchu.
  • ADV - zestaw filtrów artystycznych oraz wielokrotna ekspozycja na jednym zdjęciu
  • C - tryb niestandardowy – można w nim zapisać bieżące ustawienia.

 

Wymagających użytkownikom służy możliwość zapisu zdjęć w formacie RAW lub podwójnego zapisu RAW+JPEG - JPEG posiada ograniczenia interpretacji kolorów, narzuconą redukcję szumów, balans bieli oraz głębię świateł i cieni. Te ograniczenia podyktowane sa kompresją zapisu, ale również potrzebami przeciętnego użytkownika. Nie każdemu jednak musi podobać się interpretacja barw JPEG w stylu Astia, Velvia, czy Provia. W X-A1 mamy do dyspozycji zapis w surowym pliku RAW, który nie ma wspomnianych ograniczeń JPEG i sami decydujemy o ostatecznym wyglądzie obrazu podczas obróbki cyfrowej. Najpopularniejszy konwerter plików RAW - Adobe ACR bardzo szybko wprowadza wsparcie dla nowości rynkowych Fujifilm.

Dodatkowo aparat wyposażony jest w dyskretny tryb pracy. Aktywuje się go dłuższym naciśnięciem przycisku DISP/BACK. Wyłączony jest wtedy glośnik, lampa błyskowa oraz dioda wspomagająca autofokus.

 

Możliwości edycyjne

 

Do funkcji edycyjnych aparatu X-A1 należą między innymi:

  • Konwersja RAW do JPG.

  • Obracanie obrazu.

  • Usuwanie efektu „czerwonych oczu”.

  • Kompozycja fotoksiążki.

  • Usuwanie wybranych zdjęć.

  • Przeszukiwanie zdjęć według wybranych kryteriów (np. daty, twarzy itp.).

  • Tworzenie pokazu zdjęć.

  • Zmiana rozmiaru zdjęć.

  • Kadrowanie, zaznaczanie ulubionych zdjęć.

  • Wybór zdjęć do późniejszego transferu.

 

Menu umożliwia nie tylko wybór odpowiedniej ekspozycji w bardzo zróżnicowanych warunkach oświetleniowych, ale również jedną z wielu interpretacji zdjęcia fotograficznego, również po wykonaniu w formacie RAW. Liczba proponowanych opcji jest imponująca.

Aparat wyposażony jest funkcję przeszukiwania zdjęć, za pomocą której możemy odnajdywać zdjęcia według następujących kluczy: data, twarz, ulubione – czyli wg ocen oraz danych np. RAW, zaś funkcja Print-Order umożliwia drukowanie zdjęć bezpośrednio z aparatu według zadanej kolejności, jeśli drukarka jest wyposażona w funkcję PictBridge. Na życzenie na zdjęciu nadrukuje się data jego wykonania. Korzystając z funkcji DPOF można drukowanie określonych zdjęć zaprogramować jeszcze przed podłączeniem drukarki.

 

 

Możliwości multimedialne

 

Aparat X-A1 umożliwia nagrywanie filmów w jakości Full-HD, współpracując z niektórymi programami. Filmy nagrywane są wg poniższych ustawień:

  • 1920x1080 30 kl./s., do 14 min.
  • 1280x720 30 kl.s., do 27 min.
  • Format: MOV
  • Kompresja: H.264
  • Audio: Stereo

 

Do nagrywania filmów wymagana jest karta pamięci SD, o szybkości zapisu co najmniej Class 10.

W trybie A i M dostępna jest ręczna regulacja przysłony, jednak musimy ją ustawić zanim zaczniemy filmować, zoom można płynnie regulować podczas nagrywania. Ciekawą propozycją jest opcja umożliwiająca wybór trybu ostrości filmowania pomiędzy przydatnym trybem śledzącym a kreatywną ostrością manualną.

 

 

Zasilanie


Aparat zasilany jest akumulatorem litowo-jonowym NP-W126. Pojemnik akumulatora znajduje się na spodzie aparatu, a wymiana zajmuje kilka sekund. Pełne naładowanie akumulatora umożliwia wykonanie ok. 350 zdjęć (ilość zdjęć wykonanych na jednym naładowaniu akumulatora jest zależna od użycia flesza i typu obiektywu – dłuższe zoomy mają znacznie większe zapotrzebowanie na energię, niż np. stało-ogniskowy obiektyw 27mm).

 

 

 

Zdjęcia przykładowe - test ISO


Test ISO - portret (obiektyw XC 16-50mm F3.5-5.6)


 

Nowa matryca zastosowana w X-A1 utrzymuje bardzo dobre odwzorowanie barwy skóry wraz ze wzrostem czułości ISO. Odcień jasnej cery pozostaje taki sam w podstawowym zakresie ISO od 100 do 6400. Co jest nieco zaskakujące, gdyż na czułości ISO 12800 ta zubożona matryca w stosunku do X-trans zachowuje się minimalnie lepiej (biorac pod uwagę barwę skóry i szumy w zakresie barw Y/R) przy marginalnym spadku ostrości. Z uwagi na zerowanie wszelkich ustawień JPEG (brak wyostrzenia, odszumiania itd.) jakość techniczna portretu jest wyjatkowa. JPEG na czułości 6400 pozwala na wykonanie poprawnej odbitki A3. Niewielkie szumy widoczne są jedynie w cieniach, jednak odwzorowanie barwy cery uważam za bardzo dobre.
Nawet w przypadku ISO 25600 można otrzymać akceptowalny rezultat formatu max. A6, jeżeli korektę ekspozycji ustawimy na -1/3 do -2/3 (tendencja do wypalania świateł) w formacie RAF i skorygujemy ręcznie przebarwienia w edytorze fotografii.

Jeszcze lepsze rezultaty można otrzymać ze zdjęć zapisanych w formacie RAW, gdyż kompresja JPEG ukazuje niewielkie artefakty nie tylko na przejściach barw, ale i na gładkiej skórze lub wygładza drobne naturalne nierówności powodujac niewielkie "przeretuszowanie". Zadziwiające jest, że prawie nie tracimy rysunku włosów na podwyższonych czułościach. Wiele konkurencyjnych matryc gubi fakturę włosów już od 400 ISO.



Test ISO - plener




W przypadku fotografii architektury ISO 25600 jest nieprzydatne - najlepsze rezultaty osiągamy w zakresie od 200 do 1600. Przy ISO 100 widoczna jest nieco mała dynamika, a JPEG wykazuje wyostrzenie brzegowe. Najlepszy kompromis dynamiki i jakości zauważyłem pzy ISO 800.

 

Test ISO - studio (obiektyw XC16-50mm F3.5-5.6, ogniskowa 16 mm)


ISO 100                                                   ISO 200

 


ISO 400                                                   ISO 800

 


ISO 1600                                                 ISO 3200

 


ISO 6400                                                ISO 12800

 

 
ISO 25600

 

ISO 100, 12800 i 25600 są dostępne w trybie rozszerzonym - aby naświetlać w dwóch najwyższych wartościach czułości procesor gromadzi dane grupując piksele, dlatego obrazy posiadają mniejszą rozdzielczość.



Zdjęcia przykładowe - korekta naświetlenia +/- i bracketing


Wyeksponowane pokrętło korekty ekspozycji +/- jest bardzo przydatne, ponieważ jak w każdym aparacie, tak i tutaj nie istnieje doskonały system pomiaru światła. W większości wypadków X-A1 radzi sobie dobrze z prawidłowym naświetleniem. Jednak kiedy plan zdjęciowy wypełniają jasne światła lub duże ciemne przestrzenie, doświadczenie fotografa jest lepsze od każdego systemu pomiarowego. W sytuacjach, w których trudno zdecydować jaka opcja fotografowania jest najodpowiedniejsza, możemy użyć programów z palety SR Auto lub braketingu (szybkiej serii zdjęć, gdzie każde kolejne jest nieco inaczej naświetlane lub obrabiane elektronicznie). W zapisie RAW niewielkie niedoświetlenie lub prześwietlenie nie wpływa znacząco na jakość zdjęcia i naświetlenie można skorygować bez straty jakości.
W sytuacjach, w których możemy mieć wątpliwości co do prawidłowej ekspozycji czy wyboru innych ustawień, można użyć wspomnianego wcześniej bracketingu. W ten sposób można wybrać lepszą ekspozycję, czułość ISO, dynamiczny zakres świateł i cieni oraz tryb symulacji filmu fotograficznego. Automatyczny braketing ekspozycji pozwala na wybranie skoku o wartościach 1/3EV, 2/3EV, 1EV.


Poniżej przykłady korekty zdjęć w ACR  w zakresie niedoświetlenia i dynamiki (po lewej zdjęcie bez korekty HDR):


Przykład korekty niedoświetlenia o ok. 2EV dla świateł i ok. 4EV dla cieni:


 

Zdjęcia przykładowe - odwzorowanie barwne

 

Automatyczny i ręczny balans bieli wspomagany ręczną korektą jest niezły, a oddanie kolorów bardzo bliskie rzeczywistości. W sytuacjach ekstremalnych WB jednak zawodzi - to typowe dla większości cyfrowych aparatów fotograficznych, ale kiedy korzystamy z zapisu w RAW, późniejsza korekta balansu bieli jest skuteczna. Świadczy to o wysokiej jakości procesora obrazu (kolor nie ucieka przy niskiej temperaturze barwowej - zjawisko crossover). Oczywiście jeżeli źródło światła posiada nieciągłe widmo (przerwy lub duże amplitudy wykresu dla barw składowych – np. neonówki) lub innymi słowy niski color rendering index (CRI) - to ciężko jest otrzymać pożądany efekt nawet w późniejszej obróbce.
Jeśli mamy problemy z otrzymaniem właściwiej kolorystyki zdjęcia w trudnych warunkach mieszanego światła (lub na przykład nietypowego koloru ścian wpływającego na wszystkie barwy wewnątrz pomieszczenia) łatwo można użyć funkcji dostrojenia temperatury barwowej (WB shift). Balans bieli można też zaprogramować poprzez wykadrowanie białego obiektu w opcji „niestandardowy balans bieli”.
Na poniższych zdjęciach znajdują się przykłady różnych warunków oświetleniowych (różnica w ekspozycji wynika z automatycznego pomiaru światła - nie jet tu korygowany):




Żarówka 25W                                           Światło dzienne - cień

 


Światło dzienne - długa ekspozycja        Żarówka halogenowa 4200K

 
Zdjęcia przykładowe - odwzorowanie detali

Odwzorowanie detali - plener (obiektyw Fujinon XC 16-50mm)

 

 

Odwzorowanie detali - plener (obiektyw XF 18mm f/2.0 R)

 

 

Odwzorowanie detali - studio (obiektyw Fujinon XF 18mm F2)


F2                                                            F2.8

 


F4                                                            F5.6

 


F8                                                            F11

 


F16

 

Obiektyw ten jest wyjątkowo ostry w środku pola, posiada niewielike winietowanie (średnio poniżej 0,6 EV) i zniekształcenia geometryczne obrazu. Dystorsja jest skutecznie korygowana programowo. Pozostałe wady również są niewielkie, poza aberracją chromatyczną, skorygowana na przeciętnym poziomie. Obiektyw przy pełnym otworze F2 pracuje trochę mało kontrastowo na brzegach kadru, jednak ostrość w środku pola jest bardzo wysoka. Po przymknięciu o 2 lub 3 wartości przysłony jakość obrazu jest bardzo dobra. Najlepsze rezultatu osiągamy na przysłonie F5.6. Przy F16 nie widać charakterystycznego spadku jakości, prawdopodobnie dzięki dobrej konstrukcji przysłony.

  

 

Odwzorowanie detali - studio (obiektyw Fujinon XC 16-50mm F3.5-5.6 OIS)

16mm


F3.5                                                          F5.6


F8                                                            F11


F16                                                          F22


23mm


F4                                                            F5.6


F8                                                            F11


F16                                                          F22


35mm


F5                                                            F8


F11                                                          F16


 

50mm


F5.6                                                         F8


F11                                                          F16

 

Jak na obiektyw „kitowy” jest on bardzo ostry już przy 16mm, nawet przy w pełni otwartym otworze przysłony. Przy wydłużaniu ogniskowej marginalnie traci na ostrości. Przy 50mm należy zmniejszyć otwór przysłony do F8 aby uzyskać wysoką ostrość nawet na brzegach. Aberracja chromatyczna i zniekształcenia geometryczne są małe.


 

Galeria zdjęć

 

 

 

Własne odczucia z użytkowania

 

Fujifilm X-A1 budzi zainteresowanie wymagających entuzjastów fotografii z uwagi na bardzo dobry stosunek sygnału do szumów. Uważam, że wielu fotografujących z powodu niewielkiego rozmiaru, ceny i jakości zdjęć może poważnie rozważać zakup tego aparatu jako "backupu" w przypadku awarii podstawowego systemu, na którym obecnie pracują.

Nie oznacza to, że jest to aparat lepszy od pełnoklatkowych DSLR (chociaż proponuję samodzielne porównanie zdjęć wykonanych na czułości ISO 6400), ale jest mały, lekki i poręczny oraz posiada szereg unikalnych zalet. Nic dziwnego, że budzi powszechne zainteresowanie.

X-A1 jest obecnie najtańszym aparatem systemu X zachowującym jego najważniejsze cechy, mające wpływ na wysoką jakość otrzymywanych zdjęć, czyli znakomity sensor i procesor obrazu oraz możliwość stosowania obiektywów wysokiej jakości. Nowy sensor z filtrem AA nie zawodzi, a w przypadku fotografowania na wysokich wartościach ISO jest porównywalny ze znacznie droższym X-Trans II. Aparat sprawia wrażenie dosyć solidnego, choć  body jest wykonane z wysokiej jakości sztucznych tworzyw.  Mocowanie obiektywu pozostało stalowe, prawdopodobnie z uwagi na większą precyzję wykonania. X-A1, w mojej opinii, jest również ładny. Bardzo polecam.



Moje sugestie

Osobiście uważam, że Fujifilm powinno sprzedawać model X-A1 w zestawie z dwoma obiektywami. Chociaż niewielki zoom 16-50 f3.5-5.6 jest bardzo ostry i dobry optycznie, to maleńki i jaśniejszy stałoogniskowy 27mm f2.8 uzupełnia go znakomicie. Recenzowany tutaj 18mm f2.0 jest obiektywem trochę lepszym optycznie i stosunkowo jasnym (jaśniejszy o ok 1,5 EV od 16-50mm) jednak poza większą jasnością oraz bardzo dobrą korektą zniekształceń geometrycznych nie widzę powodu, aby był wybierany jako uzupełnienie do 16-50mm. Chyba, że zależy nam na wyższej jakości zdjęć krajobrazów i architektury.

W środku pokrętła kompensacji ekspozycji „+/-” mógłby znajdować się przycisk zerujący – testując aparat, często w pośpiechu, można zapomnieć o ustawionej wcześniej korekcie.

Ekran LCD mógłby by być wyposażony w osłonkę przeciwsłoneczną ułatwiającą obserwację obrazu w silnym świetle słonecznym, ale wiem, że pomysłowi użytkownicy potrafią sobie z tym problemem poradzić.

W czasie fotografowania, aby nie ryzykować upadkiem kosztownego aparatu, używałem opaski na dłoń z miękkiej skóry. Rozumiem jednak, że wykonanie bardziej wygodnego gripa mogłoby zaburzyć estetykę aparatu. Fujifilm powinno zalecać tego typu opaskę w przypadku używania cięższych obiektywów lub wprowadzić inne rozwiązanie (być może coś w stylu retro?) dla zabezpieczenia aparatu przed przypadkowym upuszczeniem.

 

 

Podsumowanie

W mojej ocenie aparat Fujifilm X-A1 to mały, lekki, szybki i ergonomiczny aparat cyfrowy, wykonujący zdjęcia bardzo wysokiej jakości.


Zalety:

  • Niewątpliwie jedna z najlepszych obecnie na rynku matryca APS-C (stosunek sygnału do szumów), niewiele ustępuje X-Trans.
  • Atrakcyjny wygląd.
  • Niewielki rozmiar.
  • Przemyślana ergonomia – przyciski i pokrętła usytuowane wzorowo.
  • Bardzo dobra jakość zdjęć również na wysokich ustawieniach ISO.
  • Doskonała jakość JPEG w całym zakresie podstawowego ISO.
  • Dobre rezultaty w świetle mieszanym.
  • Dobra automatyka ekspozycji i balansu bieli.
  • W ciasnych pomieszczeniach fotografując na wysokiej czułości jasnym obiektywem, lampę błyskową można przechylić do tyłu, co umożliwia rozproszenie światła korzystne np. w fotografii żywności w namiotach bezcieniowych.
  • Świetna matryca, produkująca zdjęcia zbliżone charakterystyką do filmów negatywowych i pozytywowych Fujifilm.
  • Funkcja szybkie menu - „Q” znacznie zwiększa prędkość zmiany parametrów wykonywanych zdjęć.
  • Cicha praca migawki.
  • Bardzo dobra dynamika świateł i cieni (HDR).
  • Precyzyjny autofokus.
  • Wysoka ostrość zdjęć (znakomite obiektywy zarówno mały 18mm f2 jak i 16-50mm - jeden z najlepszych zoomów „kitowych” jakimi wykonywałem zdjęcia).
  • Duże możliwości manualnego sterowania ostrością, ekspozycją, blokada ostrości/ekspozycji (przypisanie funkcji dla przycisku Fn).
  • Programowa korekcja zniekształceń obiektywu.
  • Możliwość wyboru trybu stabilizacji obrazu.
  • Pomocnicze siatki dla kompozycji, zdjęć architektury lub filmowania w HD.
  • Wiele opcji fotometrii i autofokus z możliwością wyboru pola pomiaru.
  • Mocna dioda wspomagająca autofokus.
  • Transfer zdjęć przez WiFi do kompatybilnych urządzeń.
  • Możliwość stosowania obiektywów z mocowaniem M poprzez Fuji M Mount Adapter z możliwością wprowadzenia danych o obiektywie celem zachowania optymalnych warunków naświetlenia, a nawet korekty zniekształceń geometrycznych obrazu czy chromacji danego obiektywu – ustawione profile różnych obiektywów można zachować programowo.

 

Wady:

  • Brak wizjera lub możliwości zastosowania wizjera opcjonalnego (wykonywanie zdjęć w silnym słońcu może być trudne, chociaż sam nie spotkałem się z tym problemem).
  • Gniazdo śruby statywu zbyt blisko wieczka pojemnika akumulatorka i karty pamięci.
  • Zbyt mały grip (aparat trzyma się dobrze jedną ręką jedynie z małymi obiektywami).
  • Zastosowanie plastików.

 

 

Komu polecamy ten aparat?

Trudno jest jednoznacznie zakwalifikować potencjalnego użytkownika X-A1. Może to być zarówno początkujący amator jak i profesjonalista. W obu przypadkach X-A1 może spełniać określone oczekiwania. W wielu sytuacjach, w których wymagana jest dyskrecja - bezgłośna migawka, niewielka waga, niepozorny wygląd, w porównaniu z lustrzankami FF - wybrałbym X-A1 lub droższego, ale odrobinę ostrzejszego bliźniaczego X-M1. Niewielka waga i rozmiar w połączeniu z czułym sensorem i bardzo dobrymi obiektywami, to unikalna kombinacja.

Obiektywy serii X charakteryzują się dobrze zredukowaną aberracją chromatyczną, dużym kontrastem i bardzo dobrą ostrością. Jeżeli nie wykonujemy ogromnych powiększeń (powyżej A2) wymagających 30+ megapikselowych matryc i bardzo kosztownych, ciężkich obiektywów mogących sprostać takim matrycom – to nie widzę powodu, dla którego nie można rozważyć zalet systemu X i rozpocząć przygody z fotografią od X-A1. Ma to szczególne uzasadnienie teraz, kiedy ukazał się model X-T1.



Polecam: 

  • Osobom przywiązującym wagę do wysokiej jakości zdjęć w trudnych warunkach oświetleniowych.

  • Fotografom, dla których ważnym czynnikiem jest ciężar i rozmiar sprzętu (X-A1 jest mniejszy nawet od X20, który posiada mniejszą matrycę).

  • Amatorom mającym wysokie wymagania co do jakości zdjęć.

  • Użytkownikom ceniącym sobie nie tylko jakość, ale i estetykę produktów Hi-Tech.

  • Miłośnikom fotografii nocnej i posiadającej „klimat nastrojowego oświetlenia”.

     

SPECYFIKACJA TECHNICZNA

 



 

Tekst/zdjęcia: Andrzej Wojciech Dworaczek
Część zdjęć w galerii: Karol Szewczyk

 

 

 

Komentarze  

 
+2 #1 Marek 2014-08-17 11:13
Zgadzam się. Wygląda to na kompromis cenowy udany dla kogoś, kto chce mieć dobre narzędzie, zaprojektowane z uwzględnieniem wymagań świadomego fotografa Coś takiego jak Nex, tylko z uwzględnieniem tego wszystkiego, czego w Nexach dotkliwie brakuje. Jedno mnie niepokoi - przykładowe JPG mają zadaną potężną maskę wyostrzającą - jest ustawiona jak do wydruku na format 10x15 cm. Przy oglądaniu 1:1 na ekranie efekt jest koszmarny. Zdjęcia z M1 tego nie mają. - Ktoś zapomniał ustawić, czy ten aparat tak ma na stałe? Może tańsza wersja ma programowo nałożone ograniczenia funkcjonalności na zasadzie - masz świetny aparat, doskonała tonalność i ostrość, świetna optyka, ale jak chcesz powiększać ponad 10x15 albo wykorzystać wycinek - musisz dopłacić 1000 zł do wyższego modelu?
Więc jak to jest z tą "unsharp mask" - można to wyłączyć? - takiej wiedzy oczekuję od niezależnych oceniających, bo resztę można znaleźć na stronie producenta.
Cytuj
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Czytaj więcej

Premiera albumu …

Już 11 września br. odbędzie się premiera długo oczekiwanego albumu...

Fujifilm X-Signature…

Jeżeli mimo wszystko czujesz, że twój X ma zbyt mało...

Adobe Creative Week …

Canon zaprasza na cykl warsztatów poświęconych kreatywnemu projektowaniu przy użyciu...

Zdjęcia

Forum

Sylwetki

Aneta Warszawska

Aneta Warszawska

"Moja fotograficzna torba jest zróżnicowana i czasem jest w niej na prawdę wszystko! :)"       ...

Krzysiek Krawczyk

Krzysiek Krawczyk

"Wciąż jeszcze 2 lustrzanki, ale ponieważ polubiłem też "lekkość" X-ów to coraz częściej towarzyszą ...

Asia Kasina

Asia Kasina

"Przechodziłam zabawę w ciemni, rozrabianie chemikaliów, maczanie łapek w utrwalaczu itp. i tego mi ...

Reklamy Google