Konferencje

Warszawska Konferencja Prasowa Fujifilm CZ. II

Ocena użytkowników:  / 3
SłabyŚwietny 

Podczas warszawskiej konferencji Fujifilm prelegent najwięcej czasu poświęcił omówieniu matrycy X-Trans CMOS drugiej generacji.

 

 

 

 

X-Trans jest matrycą pozbawioną niskoprzepustowego filtra optycznego (AA) stosowanego dla szyku filtrów barwnych Bayera. Posiada wbudowane aktywne piksele wykrywające przesunięcie fazy padającego na nie światła celem precyzyjnego i szybkiego ustawiania ostrości..

 

W typowych matrycach flirt AA zapobiega zjawisku „moiry” widocznej często na powiększeniach z aparatów cyfrowych (szczególnie starszej generacji) - na przykład na fotografowanych materiałach ubrań o drobnym, regularnym i równoległym splocie. Dzieje się tak, ponieważ niektóre linie horyzontalne i wertykalne matryc z Bayerowskim szykiem pikseli nie mają filtra R lub B co powoduje fałszywy odczyt kolorów. Filtr AA nie jest 100% skuteczny i obniża ostrość zdjęć.

W matrycy X-Trans odpowiedni układ (szyk) pikseli, gdzie na przykład 4 zielone piksele się spotykają ze sobą bokami, umożliwia „odczytywanie” sygnału barw tak, że po rozkodowaniu przez procesor obraz wyjściowy jest ostrzejszy i nie występuje zjawisko mojry. Na ilustracji widzimy nieregularny układ pikseli matrucy X-Trans:

Nieregularny układ filtrów barwnych na pikselach X-trans czyni obraz podobnym do filmu fotograficznego – ziarno szumów również jest przyjemniejsze w odbiorze dla oka. Również kolor jest mniej zakłamany. Nowsza matryca X-Trans II jest jeszcze bardziej czuła na światło. Same zalety.

 

 

Fujifilm rozwiązało jeszcze inny problem powszechnie występujący w fotografii cyfrowej.

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że obiektywy szerokokątne wyświetlają obraz na środku matrycy zupełnie pionowo, dlatego w tym punkcie jest on najostrzejszy.

Problem pojawia się na brzegu i w rogach, gdzie światło obrazu z obiektywu szerokokątnego pada pod dużym kątem, ponieważ ognisko optyczne jest blisko powierzchni matrycy.

Tymczasem piksele nie są zupełnie płaskie, ale są małymi cylindrami z mikro-soczewką na górze. Kiedy na nią pada światło pod kątem, katoda leżąca pod nią nie otrzymuje odpowiedniej porcji energii. Część promieni światła pada na przewody leżące obok katody w CMOS (ilustracja) lub na przerwę pomiędzy katodami. Odpowiednie przesunięcie mikro-soczewek na brzegach może spowodować lepsze wykorzystanie światła, które pada już na środek katody każdego piksela. Dokładnych detali nie poznałem. Jak dowiedziałem się w wywiadzie - podobnego rozwiązania nie można zastosować do aparatów z wymienną optyką, lub z zoomem, ponieważ każdy obiektyw posiada inną ogniskową, więc kąt padania promieni światła na brzegi matrycy jest dla nich różny.

 

Autofokus.

Przesunięcie fazy światła powstaje wtedy, kiedy obraz na matrycy jest nieostry. To optyczne zjawisko można wykorzystać do nastawiania ostrości, ale potrzebna jest minimum para pikseli i procesor, który potrafi przeanalizować różnicę siły światła pomiędzy nimi. Nad każdym z pikseli znajduje się maska zasłaniające jego połówkę po przeciwnych stronach. Dzięki temu każdy z pikseli odczytuje światło tylko z prawej lub tylko z lewej strony obiektywu – środek zasłaniają połówkowe maski. Jeżeli istnieje różnica sygnału to procesor ją analizuje.


Kiedyś w lustrzankach stosowano dalmierz klinowy. Środek matówki stanowiła para klinów ustawionych przeciwnie do siebie dzięki czemu odchylały drogę światła tak, że do oka docierał obraz z dwóch miejsc obiektywu (analogicznie jak maski na pikselach AF w X-trans II). Wystarczyło umieścić w polu widzenia dowolną linię, lub rozpoznawalny przedmiot, aby zobaczyć, że w każdej połówce klina widać przedzielony na pół przesunięty obraz. Jeżeli ostrość była nastawiona prawidłowo, to obie połówki obrazu się pokrywały.

Tak więc, aby zadziałał system przesunięcia fazy nie możemy zastosować kamery otworkowej lub bardzo małej wartości przysłony ustawianej ręcznie.

Problem z ustawieniem ostrości możemy mieć jeżeli fotografujemy gładkie obrazy – np. niebo. Wyjątkowo – kiedy fotografujemy wzór stworzony z równoległych powtarzających się linii, lub równoległych do krawędzi maski.

Zalety wykorzystania zjawiska przesunięcia fazy przysłaniają nieliczne wady. AF wbudowany w matrycę to niezwykła szybkość działania autofokusu (obecnie 0,06 sekundy, możliwe nawet 0,02 s) i wykluczenie problemu backfocusu i frontfocusu – ponieważ pomiar jest już na matrycy.

 

W końcu wyjaśnień technicznych wprowadzonych innowacji prelegent Fujifilm opowiedział o rozwiązaniu problemu dyfrakcji światła powodowanej małym otworem przysłony obiektywu.

Obraz „halo” powstający dla kontrastowych punktów i powodujący nieostrość jest niwelowany w procesorze EXR II. Zasada działania objęta jest tajemnicą.

Interpretacja graficzna pokazuje porównanie jakości obrazu X-100s w porównaniu z typowymi lustrzankami DSLR.
W podsumowaniu można powiedzieć, że najnowsza metryca X-Trans II oraz obsługujacy ją EXR procesor II są dużym osiągnięciem technologicznym.

 

Tekst/zdjęcie/grafiki  Andrzej Wojciech Dworaczek



Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Czytaj więcej

Marcin Ogdowski i Ma…

Od 27 listopada w krakowskiej Galerii Pauza będzie można oglądać...

Nowy kompakt linii O…

Fujifilm zapowiada premierę nowego aparatu FinePix XP70, który umożliwia fotografom...

Aktualizacja firmwar…

Firma FUJIFILM poinformowała, że jest już dostępna aktualizacja oprogramowania dla...

Zdjęcia

Forum

Sylwetki

Krzysztof Powolny

Krzysztof Powolny

"Jestem pasjonatem marketingu i fotografii."

Robert A. Mason

Robert A. Mason

"Fotograf-amator, amator fotografii. Fotografuję wszystko co mi się podoba, jeszcze częściej robię z...

Asia Kasina

Asia Kasina

"Przechodziłam zabawę w ciemni, rozrabianie chemikaliów, maczanie łapek w utrwalaczu itp. i tego mi ...

Reklamy Google